| User | Post |
|
3:00 pm 2 Czerwiec 2008
| maria22
Guest
| | | |
| |
|
|
Ja wolę amerykański. Podoba mi się ich akcent,
jest dla mnie bardziej zrozumiały, jak oglądam brytyjskie Sky News bądź
BBC News, to rozumiem mniej niż oglądając Fox News czy też CNN. Wydaje
mi się, iż Amerykanie mówią wyraźniej (jak dla mnie) niż Angole. 
|
|
|
3:01 pm 2 Czerwiec 2008
| frrogi
Guest
| | | |
| |
|
|
brytyjski! amerykanski jest latwiejszy, a brytyjski to wyzwanie w szczegolnosci lubie polnocna i londynska odmiane
|
|
|
3:01 pm 2 Czerwiec 2008
| visitor
Guest
| | | |
| |
|
|
brytyjski - z powodu jego melodii
|
|
|
3:01 pm 2 Czerwiec 2008
| gosc
Guest
| | | |
| |
|
|
gosc
a reszta tlumu ktory woli ? odzywajcie sie 
|
|
|
3:02 pm 2 Czerwiec 2008
| hows
Guest
| | | |
| |
|
|
ja uwielbiam brytyjski. uwielbiam go słuchać.
kocham te wszystkie “dziwności” które się niektórym niepodobają i są
uważane za przesadę albo rzecz nienaturalną itd….
mówię oczywiście o wymowie różnej niż ta amerykańska(że niby
ładniejsza? prostsza to może i. ale ładniejsza to na pewno NIE!) -
pierwszy przykład jak leci-najbardziej znany to to niby “przesadzone”
aaaaa w wyrazie can't. i inne podobne.
no i mają piękną melodię zdań. aż chce się słuchać. to nic, że
dlatego trudniej zrozumieć. tak jest ciekawiej, i tak jest lepiej. i
nikt mnie nie przekona, że amerykański angielski ma dużo więcej zalet.
ahh, jakbym ja chciała mówić jak Anglik. albo jeszcze lepiej-Anglik z jakąś “dziwną” naleciałością. to tyle chyba:)
|
|
|
3:02 pm 2 Czerwiec 2008
| peter
Guest
| | | |
| |
|
|
Zdecydowanie wolę amerykańską wersję j.
angielskiego. Nie tylko dlatego, że mieszkałem tam jakiś czas, ale
również dlatego, że wymowa i melodia jest bardzo piękna. Gramatyka jest
prostrza. Śmieszy mnie i trochę czasem drażni dystyngowany,
arystokratyczny, zniewieściały ton i melodia brytyjska. Gdybym miał
jesnak wybierać między brytyjską, a afrykańską wymową, to zdecydowanie
wolałbym brytyjską. Afrykańczycy mówią strasznie twardo. Oczywiście są
części USA gdzie mówią niedbale i przez nos. Ale literacka wersja
amerykańskiego np. z Harvardu jest bardzo, bardzo piękna. Pozdrawiam
serdecznie.
|
|
|
3:03 pm 2 Czerwiec 2008
| madzia19
Guest
| | | |
| |
|
|
Brytyjski, którego uczą w szkołach, jest moim
zdaniem ładniejszy od amerykańskiego, którego uczą w szkołach, ale i
tak najładniejszy jest szkocki (najlepiej z okolic Glasgow), a zaraz na
drugim miejscu irlandzki
Aaa, uzasadnienie? Hmmm… kocham Szkota
|
|
|
3:03 pm 2 Czerwiec 2008
| mikolak
Guest
| | | |
| |
|
|
Australijski.
Amerykańce mają brzydki zwyczaj nie kończenia wyrazów a
anglicy mówią jakby mieli kluski w policzkach (patrz znana polska komedia).
Są strasznie niewyraźni. Nie to co solidny australijski akcent.
Btw. Z doświadczenia wiem że po ang. najwyraźniej mówią: (uwaga!)
Chińczycy, Niemcy Japończycy i parę innych narodów które nic z anglią wspólnego nie mają. jednym słowem WTF?
|
|
|
3:03 pm 2 Czerwiec 2008
| nit-picker
Guest
| | | |
| |
|
|
| Amerykańce mają brzydki zwyczaj nie kończenia wyrazów |
??
Nie chodzi ci o wymawianie sufiksu '-er' w wiekszosci brytyjskich akcentów?
| Btw. Z doświadczenia wiem że po ang. najwyraźniej mówią: (uwaga!) Chińczycy, Niemcy Japończycy |
A kim ty jestes, zeby oceniac, kto najwyrazniej mowi? Dla mnie najwyrazniej mowia amerykanscy dziennikarze w newsach.
Niemcy wymawiaja 'w' niemieckie zamiast angielskiego, a Chinczycy i
Japonczycy nie rozrozniaja 'r' i 'l' (posrod wielu innych
niedoskonalosci).
'Najwyrazniej' nie oznacza 'w taki sposob, aby przecietny Polak
mogl zrozumiec', lecz 'zgodnie z zasadami wymowy danego jezyka'. To tak
jakby powiedziec, ze mowie wyraznie po francusku, bo wymawiam wszystkie
koncowki.
(no offense meant)
|
|