Kupowanie używanego auta może okazać się zakupem równie tanim jak ryzykownym. Nie ma co ukrywać – auto kupowane „od kogoś”, niezależnie od tego czy kupujemy od dilera czy od sąsiada i niezależnie od tego, czy kupowanym autem jest stary czterokołowiec czy luksusowe limo, niesie ze sobą ryzyko przykrych niespodzianek. Przykładowo – nasz pojazd może okazać się towarem wadliwym lub co gorsza – towarem kradzionym. Jak zatem poradzić sobie w takiej sytuacji i co zrobić by nie zostać wystrychniętym na dudka?
Kupowanie od dilera
Kupując używany samochód w salonie dilera warto pamiętać o podstawowej zasadzie, że sprzedawany pojazd – tak jak każdy inny towar – musi spełniać określone wymogi – musi być zadowalającej jakości (wiek auta, przebieg na liczniku), musi odpowiadać opisowi oraz musi być przydatny do użytku (bezpiecznej jazdy). Jeśli używane auto nie spełnia któregoś z tych warunków, kupujący ma prawo pozwać dilera o złamanie warunków umowy kupna.
Jeśli już po zakupie auto okaże się „problematyczne”, np. pojawi się wada czy problem, którego nie można by się spodziewać po aucie o danych parametrach technicznych, kupujący ma prawo do odmowy przyjęcia auta i domagania się zwrotu zapłaconej sumy. Prawo to jest jednak ograniczone w czasie i choć ścisłe reguły tu nie obowiązują (przepisy mówią o „reasonable time”) uznaje się, że rozsądną granicą do zwrotu auta jest okres do trzech lub czterech tygodni. W tym przypadku należy także niezwłocznie przestać z niego korzystać.
Może się jednak okazać, że wada w używanym aucie pojawi się po dość długim czasie (a zatem odmowa przyjęcia auta nie będzie już wchodzić w grę), jak również w sytuacji gdy kupujący po prostu nie chce zwracać auta, kupujący może domagać się naprawy lub wymiany owego pojazdu. Jeśli diler odmawia dokonania naprawy lub wymiany pojazdu, kupujący auto ma kilka możliwości działania. Po pierwsze, może on zlecić naprawę pojazdu obarczając kosztami jego sprzedawcę. Po drugie, może on domagać się obniżki w cenie zakupionego pojazdu. Po trzecie, może on zwrócić zakupione auto domagając się zwrotu zapłaconej sumy z potrąceniem kwoty za okres, przez który pojazd był używany. Sprawa staje się łatwiejsza w sytuacji gdy na używany samochód sprzedawca udzielił gwarancji, która może pokryć koszty napraw. Gwarancja ta nie narusza jednak prawa konsumenta do odmowy przyjęcia pojazdu lub domagania się zwrotu pieniędzy.
Niektóre organizacje i stowarzyszenia motoryzacyjne – np. Retail Motor Industry Federation – mogą pomóc w rozwiązaniu konfliktów między dilerem a klientem. Kupując używane auto warto zatem sprawdzić czy diler jest członkiem danej organizacji.
Kupowanie na kredyt
Konsument, który zakupił używany pojazd na kredyt – czy to za pomocą własnej karty kredytowej czy kredytu udzielonego przez dilera – może liczyć na dodatkową ochronę swoich praw w przypadku problemów z pojazdem. Kredytodawca ponosi bowiem wspólną z dilerem odpowiedzialność, co oznacza, że konsument dochodzący swoich praw może dochodzić swych roszczeń od obu stron.
Kupowanie od pana X
Kupując używane auto od osoby prywatnej (np. z ogłoszenia) należy pamiętać o tym, że prawa konsumenta podlegają tu znacznemu ograniczeniu. O ile w przypadku zakupu od dilera kupowany pojazd musiał być zadowalającej jakości, odpowiadać opisowi oraz być przydatny do użytku, tak w przypadku zakupu od osoby prywatnej nie ma tu wymogu zadowalającej jakości oraz przydatności do użytku.
Prawo nakłada jednak na prywatnego sprzedawcę określone obowiązki:
- sprzedawany pojazd musi odpowiadać jego opisowi (np. ogłoszenie nie może podać, że auto miało jednego właściciela, jeśli było ich kilku)
- sprzedawca nie może podać nieprawdziwych faktów dotyczących pojazdu (np. że auto jest bezwypadkowe).
Jeśli pojazd okaże się być skradzionym
Tak jak w przypadku każdego innego towaru, sprzedawca używanego pojazdu musi być jego prawowitym właścicielem, w przeciwnym bowiem razie sprzedaż jest nieważna. Oznacza to, że przy kupnie używanego auta pochodzącego z kradzieży, prawo własności pozostaje w rękach prawowitego właściciela i nie przechodzi na kupującego.
Przy niemożności zatrzymania auta towar skradziony będzie najprawdopodobniej zwrócony właścicielowi. Jedynym sposobem na odzyskanie pieniędzy jest wysunięcie roszczeń w kierunku sprzedawcy. Rzeczą oczywistą jest konieczność zgłoszenia tego na policję.
Jeśli sprzedawca wprowadził w błąd
Może się zdarzyć, że kupiony pojazd nie odpowiada opisowi, jaki był podany przez sprzedawcę. W tej sytuacji kupujący ma dwa wyjścia – albo zwrócić pojazd sprzedawcy i zażądać zwrotu zapłaconej kwoty, albo – jeśli kupujący chce zatrzymać auto – może on domagać się rekompensaty (np. pokrycia kosztów napraw).
Należy jednak pamiętać o tym, że jeśli sprzedawca nie „zareklamował” auta jako będącego w doskonałym czy bardzo dobrym stanie, a następnie auto rozpadło się, niestety nie mamy prawa do domagania się zwrotu kosztów. Zasada ta działa także w drugą stronę – jeśli sprzedawca twierdzi, że auto jest w świetnej kondycji, a nie jest, kupujący ma pełne prawo dochodzenia roszczeń przeciwko sprzedawcy.
Problemy z używanym autem – jak dochodzić praw od dilera
Jeśli używane auto kupione od dilera okaże się nie odpowiadać jego pierwotnemu opisowi, nie jest zadowalającej jakości lub nie jest zdatny do użytku, należy niezwłocznie skontaktować się z dilerem i albo:
- odmówić przyjęcia pojazdu i zażądać zwrotu kosztów (pod warunkiem, że do sprzedaży doszło nie później niż w ciągu ostatnich 3-4 tygodni); odmowa przyjęcia auta pociąga za sobą konieczność natychmiastowego zaprzestania jego użytkowania albo
- zażądać pokrycia kosztów poniesionych na konieczne naprawy – ta opcja wchodzi w grę, jeśli kupujący nie chce lub nie może odmówić przyjęcia auta (powyższe ograniczenie w czasie), w tym przypadku należy zwrócić się do dilera/jego przełożonych na piśmie, z żądaniem pokrycia stosownych kosztów.
Warto pamiętać, że osoba która kupiła używane auto na kredyt będzie także korzystać z dodatkowej ochrony prawnej i w razie powyższych problemów z pojazdem, kupujący może wysunąć roszczenia zarówno wobec dilera, jak i instytucji kredytującej zakup. Warunkiem jest jednak, by wartość kupionego auta nie przekraczała 30 tysięcy funtów (maksimum, do którego kredytodawcy ponoszą odpowiedzialność). Jeśli zatem diler nie odpowiada na nasze żądania, konieczne jest zwrócenie się na piśmie do kredytodawcy zakupu, a jeśli ten również nas ignoruje, sprawa będzie musiała trafić do Financial Ombudsman Service.
Wracając do dilera – jeśli ten odmawia uznania naszych praw, konieczne jest powtórne zwrócenie się do niego na piśmie (letter before action), z ostrzeżeniem, że jeśli on sprawy nie rozwiąże, kupujący wniesie sprawę do small claims court (lub zwróci się do kredytodawcy, jeśli pojazd kupiono na kredyt). W razie dalszego braku sukcesu, sprawa będzie musiała trafić do small claims court, pod warunkiem, że wartość pojazdu lub napraw zamyka się w określonych granicach, np. 5 tysięcy funtów w Anglii i Walii, 2 tysięcy funtów w Irlandii Płn. lub 750 funtów w Szkocji. W przeciwnym razie konieczne jest wniesienie sprawy na regularną drogę sądową. Warto wtedy sprawdzić czy car insurance pokryje koszty procesowe.
Problemy z używanym autem – jak dochodzić praw od prywatnego sprzedawcy
Jeśli używane auto pochodzi od prywatnego sprzedawcy, przy czym okaże się, że nie odpowiada ono uprzednio podanemu opisowi, konieczne jest natychmiastowe skontaktowanie się ze sprzedawcą, odmowa przyjęcia auta, oraz zażądanie zwrotu zapłaconej sumy. Inną opcją – jeśli chcemy zatrzymać auto – jest zażądanie pokrycia odpowiednich kosztów.
Jeśli pan X sprzedaje auto twierdząc, że ma ono cztery nowe koła, po czym okazuje się, że tylko dwa są nowe, należy domagać się od sprzedawcy pokrycia kosztów za dwie nowe opony.
Jeśli sprzedawca nie poczuwa się do odpowiedzialności, należy ponownie zwrócić się do niego z wyraźnym ostrzeżeniem, że jeśli sprawa nie zostanie przez niego rozwiązana, zostanie on pozwany do small claims court.
źródło: dziennik polski Autor: Nowak
Popularność : 8%



(Oceń Artykuł: 4 z 5)


















