Julita Kaczmarek, 24 lata, pochodzi z Gryfina.
Studiuje na ostatnim roku dziennikarstwa London City University (www.city.ac.uk). - Jak powiedziała korespondentowi Radia RMF FM w Londynie, największa różnica między studiami w Polsce a w Wielkiej Brytanii to nacisk, jaki londyńska uczelnia kładzie na przygotowanie praktyczne do zawodu. Tygodniowo spędzam na uczelni od 15 do 20 godzin, resztę czasu poświęcam na poznawanie miasta i zdobywanie dziennikarskich szlifów (ostatnio opublikowałam tekst w "The Guardian") - mówi Julita. Sama finansuję studia - czesne to ok. 3 tys. funtów (takie samo dla wszystkich członków UE). O stypendia, niestety, jest trudno…
Dominika Wenta, 22 lata, pochodzi z Lęborka, sześć lat poza Polską.
Studiuje trzeci rok na London City University, na kierunkach: socjologii i mediach. Zdała międzynarodową maturę w Cambridge, studia zaczęła w Maastrich w Holandii, teraz studiuje w Londynie. Otrzymuje dofinansowanie studiów z UE. - Można liczyć nawet na 1100 funtów stypendium. Resztę pieniędzy dostaję od rodziców - wyjaśnia radiu RMF FM Dominika. Na pierwszym roku studiów dorabiałam jako business researcher w Vision Game, na drugim - oprowadzając studentów po uniwersytecie. Zajęcia na uczelni zajmują mi około 14 godzin tygodniowo. Egzaminy zdaję raz do roku. Angielski system wymaga jednak dużo samodzielnej pracy przez cały rok, nie tylko tuż przed egzaminem - podkreśla dziewczyna.
Sylwia Boguszewska, 24 lata, pochodzi z Krakowa, trzy lata poza Polską.
Studentka New Media Communication Policy Studies , London City University. Studia rozpoczęła na Wydziale Socjologii na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, w tym roku ukończyła londyńskie studia z dyplomem Bachelor. Jak powiedziała reporetrowi Radia RMF FM, naukę kontynuuje na studiach magisterskich. - Za studia płacę 4,5 tys. funtów za rok i, niestety, nie mogę liczyć na dofinansowanie. Obecność na wykładach jest obowiązkowa. Żeby zaliczyć semestr, muszę napisać esej - opowiada Sylwia. Podoba mi się wielokulturowość, wielowyznanowość i wielonarodowość Londynu. Dorabiam jako opiekunka do dzieci, mieszkam przy rodzinie, więc mam bezpłatne wyżywienie i mieszkanie. Jak zdobędę dyplom, chciałabym przepracować w Londynie jeszcze dwa lata - zwierza się. Nie wiem, czy na pewno wrócę do Polski. Dla ludzi, którzy kończą studia za granicą, nie ma dobrych ofert zachęcających do powrotu.
Popularność : 8%



(Oceń Artykuł: 4 z 5)


















